poniedziałek, 11 lipca 2016

Rodzinne spotkanie blogerów - BLOGOLAND


BLOGOLAND to spotkanie, na które dosłownie odliczyłam dni. Dlaczego? Ponieważ pierwszy raz wybierałam się na tego typu wydarzenie z całą rodziną i to na weekend. 

Klaudia autorka bloga Niezłe Ziółko zebrała 30 blogerskich rodzin w jednym miejscu. Mnóstwo atrakcji, emocji i wrażeń! 


DZIEŃ PIERWSZY. 

Wyruszyliśmy w sobotę z samego rana i niestety nie obyło się przeszkód. Kiedy tylko Ł powiedział, że będziemy nawet wcześniej niż zakładaliśmy, zdarzył się wypadek na autostradzie i utknęliśmy w korku na ponad godzinę. Niestety przez to spóźniliśmy się na rozpoczęcie. 



Kiedy dotarliśmy do Rabki Zdrój bardzo miło przywitał nas Pensjonat PREZYDENT, gdzie Pani z uśmiechem od ucha do ucha już w drzwiach przekazała nam wszystkie niezbędne informacje i pozwoliła się rozgościć w naszym pokoju. Pensjonat znajduje się w malowniczej okolicy, a widok z okna powala! Jako matka w pierwszej kolejności zawsze zwracam uwagę na dodatkowe atrakcje dla dzieci. PREZYDENT w 100% spełnił moje oczekiwanie, jest tam trampolina, piaskownica, domek dla dzieci, huśtawka, pokój zabaw z kulkami itp. Żadne dziecko nie będzie się tam nudzić za co osobiście ręczę. 


Pierwszym naszym punktem zwiedzania było Muzeum Górali i Zbójników. Urokliwe miejsce z kawałem pięknej historii. Naszym przewodnikiem, był prawdziwy góral z ciupagą, do której od razu przykleił się Staszek. Opowiedział on z zaangażowaniem o wszystkim co nas otaczało. Niesamowite wrażenie zrobiła na mnie twórczość Jana Fudali - Jaśka z Gorców, prawdziwe dzieła sztuki. Nie zabrakło też atrakcji dla dzieci była komnata skarbów, szybka nauka wyrabiania oscypków oraz malowanie własnych ciupag. 

Następnie w RABKOLANDZIE czekała na nas duża dawka wiedzy odnośnie fotografii filmowej i filmów poklatkowych. Aga Szuścik z Akademii Fotografii zaraża energią, pasją i niesamowicie motywuje do tworzenia. Mam nadzieję, że w niedługim czasie zobaczycie u mnie krótki filmik wykonany tą metodą. Moja głowa jest pełna pomysłów. 




Wybierając się na spotkanie zastanawiałam się czy mój 2,5 letni Jaś znajdzie jakieś atrakcje w wesołym miasteczku odpowiednie dla niego i czy nie będzie się bał. Rabkoland okazał się prawdziwym rajem! Bawił się tak świetnie, że musieliśmy go wynosić do auta na siłę. Po kilku godzinach zabawy nadal nie miał dość. To wspaniałe miejsce na rodzinny wyjazd. Bilet no-limit kosztuje zaledwie 29 zł i można jeździć na wszystkim do woli, a dzieci poniżej 85 cm wchodzą za darmo. Fajnie nie? Skutek był taki, że Jasio na niektórych karuzelach jeździł po 10 albo nawet i więcej razy. Na jego szczególne względy jako typowego mężczyzny zasłużyły samochody oraz pontony wodne. Okazało się, że nawet Staś może odbyć swoją pierwszą przejażdżkę bowiem naszą czteroosobową rodziną wybraliśmy się na diabelski młyn, gdzie podziwiać można z wysokości piękne okolicę Rabki Zdrój. 



Po powrocie do pensjonatu pobiegłam do pokoju na szybki prysznic, aby potem udać się na wykłady. Pani Renata z centrum terapeutycznego "Tęcza" opowiedziała nam jakie zachowania przenosimy z domu do własnego życia i jakich cech szukamy u swoich życiowych partnerów. Natomiast Pani Magda couch żywieniowy ze Studio My dokonała kompleksowej oceny naszego ciała i BMI. Dzięki temu dowiedziałam się, że u mnie wszystko w normie. Jednak nie jest do końca tak pięknie, bo nad brzuchem powinnam popracować. Nie byłam specjalnie zdziwiona tym faktem w końcu niedawno co urodziłam małego człowieka. No cóż bikini zdecydowanie już nigdy nie będzie dla mnie. Na koniec swoje produkty zaprezentowała nam firma COLWAY INTERNATIONAL. A kiedy my matki szkoliłyśmy się, tatusiowie wraz z dziećmi oglądali teatrzyk. Jasio świetnie się bawił przez cały spektakl siedział "pod sceną". Ślicznie dziękuję Bajdurka w imieniu Jasia i swoim.
Wieczorem wszyscy spotkaliśmy się w ogrodzie, gdzie czekał na nas grill i kapela góralska. Z pełnymi brzuchami przy dźwiękach cudownej muzyki na luzie można było wypocząć. Ja wraz z moją brygadą szybko zaszyliśmy się w pokoju aby Stasio i Jasio mieli siłę na następny dzień. 

DZIEŃ DRUGI. 

Drugiego dnia po śniadaniu godnym królów albo królowych wyruszyliśmy autobusem do Parku Zdrojowego. Oprowadzani przez przewodników podziwialiśmy przyrodę, jednak było bardzo gorąco, więc wybraliśmy najkrótszą trasę. Udało mi się skosztować prawdziwego skarbu Rabki czyli ich wód mineralnych o zdrowotnych właściwościach i chwile wypocząć przy tężni solankowej Jaś zdążył też zaliczyć pobliski plac zabaw. 


Następnym punktem zwiedzania był Skansen Taboru Kolejowego w Chabrówce. Jaśko był tam w prawdziwym raju, bo jest zagorzałym fanem pociągów! Na torach można podziwiać parowozy, lokomotywy elektryczne i spalinowe, wagony i wiele innych zabytków związanych z koleją. Ja i Stasio zasiedliśmy na peronie i podziwialiśmy naszych chłopaków w akcji zwiedzania różnych maszyn. 


Na koniec pojechaliśmy jeszcze raz do RABKOLANDU, gdzie Jasio aż piszczał z radości na sam widok wesołego miasteczka. Koniecznie muszę w niedalekiej przyszłości znów tam pojechać. 


25.06-26.06.2016 do tych dni będę wracać z uśmiechem. Dziękuję wszystkim za możliwość nauki, zabawy i wypoczynku. 30 wyjątkowych rodzin w jednym miejscu a w tym My. 

Nie była bym sobą gdybym tego nie napisała, naprawdę muszę. Klaudia jestem pod ogromnym wrażeniem, że w tak krótkim czasie zorganizowałaś wszytko i to sama! Wielki szacun. Cieszę się, że mogłam być częścią tego spotkania. Jeszcze raz DZIĘKUJĘ.

ORGANIZATORZY 
HOTEL
PARTNERZY WYDARZENIA 
PATRONAT MEDIALNY

4 komentarze:

  1. Fajnie było sie znowu spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia Waszego malucha na Diabelskim Młynie wymiatają! :) Co za uśmiech! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Staszko ogólnie jest wesołym maluchem :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...