niedziela, 25 stycznia 2015

Krztuszenie/dławienie się. Pierwsza pomoc.



W sieci ukazał się nowy film-algorytm postępowania w chwili zagrożenia życia dziecka a dokładnie w momencie dławienia się (co należy zrobić, gdy dziecko się zakrztusi). Aktorami są drobiazgi, które dziecko łatwo może wziąć do buzi. Niekiedy nie zdajemy sobie sprawy z zagrożenia, które sami stwarzamy we własnym domu.
Ten film zainspirował mnie do napisania tego postu.
Dzieci często  krztuszą się a szczególnie te mniejsze, które uczą się dopiero jedzenia pokarmów stałych oraz biorą do buzi różne inne rzeczy, jakie uda im się upolować (rzeczy, które do spożywania absolutnie się nie nadają). Najczęściej maluchy, są wstanie same sobie poradzić za pomocą kaszlu, lecz niestety, może zdarzyć się tak, że będą potrzebować naszej pomocy.

Co wtedy zrobić ?
Po pierwsze NIE PANIKOWAĆ i zachować zimną krew.
Jeśli jest to możliwe zachęcamy malucha do kaszlu i sprawdzamy buzie ale, jeśli to nie przynosi efektu przechodzimy do działania. Dziecko kładziemy na kolana, odwracamy twarzą w kierunku podłogi, czyli ku dołowi. Najlepiej gdy głowa znajduje się niżej od nóg, wtedy uderzamy dziecko 5 razy między łopatki. Jeśli się udało ufff... super, jeśli nie - to działamy dalej. Odwracamy malucha na plecy i naciskamy klatkę piersiową 5 razy aby oczyścić drogi oddechowe.

Gdyby opisana powyżej metoda nie zadziałała i dziecko nadal miało zablokowane drogi oddechowe (sinieje i traci oddech) natychmiast dzwonimy na pogotowie. Ważne, żeby numer pogotowia był gdzieś zapisany w domu, bo niby go znamy ale jak coś się dzieje często dzwonimy na Policę lub się zastanawiamy i tracimy tak cenny czas - bo każda sekunda się liczy.
Przypominam numer na pogotowie to 999, numer alarmowy - 112. Obyśmy nigdy nie musieli z nich korzystać.


 

5 komentarzy:

  1. Ważny temat, dobrze, że go poruszylaś. Ja sama mam za sobą niedawno przebyte szkolenie z pierwszej pomocy, ale i tak nie wiem jak bym się zachowała w realnej sytuacji! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze wiedzieć. Oby nigdy nie trzeba było z tej wiedzy skorzystać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby ta wiedza się nie przydała, ale trzeba być przygotowanym na wszystko.

      Usuń
  3. Bardzo ważne jest uświadamianie społeczeństwa w tej kwestii. Odnośnie nr alarmowego. Już mam taką sytuację za sobą, co prawda dzwonił mój mąż, a dopiero podczas jego rozmowy z dyspozytorem zorientowalam się, że on jest bardziej zestresowany niż ja trzymająca na rękach prawej nieprzytomne, wymiotujące trzymiesięczne niemowlę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...