sobota, 9 stycznia 2016

"Skrzat nie śpi" Astrid Lindgren

Za oknem biało, śnieg zabawnie skrzypi pod moimi nogami. Bitwa na śnieżki? Czemu nie!
W zimowym nastroju sięgnęłam po książkę "Skrzat nie śpi". Ilustracjami przypomina mi ona te z dzieciństwa, które jako mała dziewczynka chętnie czytałam.
Głównym bohaterem jest skrzat, który jest już stary i bardzo długo mieszka na strychu stodoły. W swoim życiu widział już nie jedną wiosnę czy zimę.

„Niejedną zimę widziałem, każda minęła,
Niejedno lato widziałem, każde minęło,
Wkrótce przylecą jaskółki”

Skrzat co noc opuszcza swoją kryjówkę i odwiedza wszystkich lokatorów czyli: krowy, konia, owce i jagnięta, kury oraz psa. Ze wszystkimi rozmawia, o wszystkich się troszczy. Zagląda również do ludzi, którzy skuleni w swoim domu śpią i nie wiedzą o jego wizycie. Chętnie porozmawiał by z dziećmi w skrzacim języku, ale one w nocy smacznie śpią, za to rano zobaczą jego małe ślady na śniegu.
Na końcu wraca do siebie gdzie czeka na niego kot by dostać porcie pysznego mleka.  Swą wędrówkę powtarza noc w noc.

Dane techniczne:
Tytuł: "Skrzat nie śpi"
Autor tekstu: Astrid Lindgren
Ilustrator: Kitty Crowther
Wydawnictwo: Zakamarki 
Liczba stron: 28
Oprawa: twarda 
Wymiary: 185x265mm

13 komentarzy:

  1. Nie mam jeszcze dzieci, więc nie mam komu czytać. Ale pytanie jest czy aby my dorośli czasem sami dla siebie nie powinniśmy chociaż "przejrzeć" takich książeczek?
    Myślę, że mimo iż są dla dzieci to jednak niosą jakieś przesłanie (czasem bardzo proste) ale o którym nieraz się zapomina... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci w sekrecie, że Ja sama uwielbiam je czytać. A niekiedy zapominamy o prostych sprawach które przypominają nam bajki.

      Usuń
  2. Nie znam tej książeczki. Astrid Lindgren- jej twórczość lubię i muszę nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez przyznam, że nie znam tej książeczki ale co trzeba przyznać ma bardzo interesującą szatę graficzną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękna okładka. Te drzewa kojarzą mi się z obrazem, który od zawsze wisi w jadalni moich rodziców. Podeszłabym zatem do książki bardzo sentymentalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, jak książka kojarzy się z rodzinnym domem.

      Usuń
  5. Jeśli chodzi o ilustracje są całkiem inne niż te z innych książek, takie malowane. piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nam się podobają nadają cudowny klimat tej książce.

      Usuń
  6. Dobrze byłoby chociaż poczytać o śniegu, u nas niestety nie sypie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehhh.. u Nas był kilka dni i się zmył. Liczę na to, że jeszcze będzie.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...