Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OLESIEJUK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OLESIEJUK. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 sierpnia 2016

Wyjątkowe książki dla dzieci. Klasyka w zaskakującej formie.

Piękna i Bestia po-uszająca historia miłosna oraz Kurka Śnieżka i siedem sówek


Niektóre bajki dla dzieci są prawdziwymi klasykami i zna je każdy zarówno dziecko, rodzic czy dziadek. Co gdyby te same historie opowiedzieć w całkiem nowy, inny sposób? Główna fabuła i sens zostaje ten sam, ale wszystko inne zmienia się całkowicie.

Dzisiaj chciałam Wam pokazać dwie książki od Wydawnictwa Olesiejuk, gdzie nowe zostało połączone ze starym i wyszło z tego coś naprawdę fajnego.

Piękna i Bestia po-uszająca historia miłosna Olesiejuk

Pierwsza pozycja to "Piękna i Bestia po-uszająca historia miłosna". Sam tytuł już wiele zdradza, bo wszystko opiera się na motywach "Pięknej i Bestii". Cała akcja jednak odbywa się w lesie, a głównymi bohaterami są zwierzaki o długich uszach, mięciutkich futerkach i puchatych ogonkach. Wiecie o kim mowa? Tak, to króliki! Osobiście uwielbiam te futrzaki i miałam takiego kicaka jak byłam mała.

Miła, pomocna, pracowita o dobrym sercu króliczka Bella wyrusza do straszliwego potwora na sługę, ponieważ jej ojciec nadużył gościnności w nie swoim domu. Po pewnym czasie Belli udaje się dostrzec, coś więcej niż okropne i straszne futro, widzi dobro ukryte gdzieś tam głęboko. Nagle wybucha pożar w jej rodzinnych stronach, przestraszona wyrusza z pomocą. Czy Bella będzie szczęśliwa? Jak zakończy się jej wizyta w nowym domu? Tego wszystkiego dowiecie się czytając książkę, zdradzę wam tylko, że na końcu jest happy end.

Piękna i Bestia po-uszająca historia miłosna Olesiejuk
Piękna i Bestia po-uszająca historia miłosna OlesiejukPiękna i Bestia po-uszająca historia miłosna Olesiejuk





Kurka Śnieżka i siedem sówek Olesiejuk

Druga książka nosi tytuł "Kurka Śnieżka i siedem sówek", oczywiście nawiązuje ona do "Królewny Śnieżki i siedmiu krasnoludków". Jednak tym razem przenosimy się do kurnika, gdzie swe rządy dyktuje najbardziej dorodna kokoszka, adorowana codziennie przez ich Panią. Pewnego dnia z jajka wykluła się mała kurka, biała jak śnieg, dlatego zostaje nazwana Śnieżką. Kurka była uczynna i dobra, wszyscy w kurniku ją bardzo lubili, no może prawie wszyscy, bo był jedna która jej nie znosiła. Pewnego dnia, to Śnieżka zaczęła być ulubienicą Pani. Była królowa nie mogła tego znieść, wygoniła białą kurkę, która skryła się w dziupli gdzie pod swoje skrzydła przygarnęło ją siedem uroczych sówek. Jednak Królowej nie wystarczał sam fakt pozbycia się konkurencji, ona pragnęła jej zniknięcia na zawsze. Dlatego uknuła pewien plan. Co takiego zrobiła? Czy Śnieżka wyszła z tego cało i zaznała szczęścia? Musicie przeczytać sami.

Kurka Śnieżka i siedem sówek Olesiejuk
Kurka Śnieżka i siedem sówek Olesiejuk

Kurka Śnieżka i siedem sówek Olesiejuk

Książki są dużego formatu, pięknie wydane, a twarda oprawa sprawia, że wygodnie trzyma się je w ręce.  Ilustracje, nie boję się użyć tego słowa są przepiękne. Na stronach nie ma dużo tekstu, dlatego nawet mniejsze dzieci spokojnie wysiedzą, wsłuchane w nasze słowa. Kocham takie wydania, które zachwycają zarówno oko jak i umysł, poruszają wyobraźnie, przenoszą nas w baśniowy świat.


Dane techniczne:
Tytuł:  Kurka Śnieżka i siedem sówek" i "Piękna i Bestia po-uszająca historia miłosna"
Autor: Francesca Rossi
Wydawnictwo: Olesiejuk 
Oprawa: twarda 
Rok wydania: 2016

czwartek, 14 lipca 2016

Książki które pachną.




Do tej pory miałam przyjemność spotkać książki, które się ruszają, grają i śpiewają. Dzisiaj do tego grona dołączyły zapachowe, są wyjątkowe i takie miejsce otrzymają w naszej biblioteczce. Propozycja od Wydawnictwa Olesiejuk, gdzie w skład serii wchodzą cztery książeczki pod tytułem "Księżniczka Malina", "Rycerz Stopa", "Wilk, który pachniał truskawkami", "Skunks", który pachniał wanilią". Dzisiaj Wam o nich opowiem. 



 "Księżniczka Malina". 

Opowieść, przy której wszystkie małe dziewczynki będą siedziały z wielkim podekscytowaniem. Księżniczka Malinka jest miła, śliczna, ma dobre serduszko i pachnie słodkimi malinami. Zła czarownica chce zabrać jej zapach, ale nie potrafi. Rozwścieczona rzuca klątwę, że wraz z nadejściem wiosny pojawi się smok, który albo weźmie ją za żonę, albo ją zje. I tak oto, gdy przyroda zaczęła budzić się do życia Malinka spotkała smoka. Nie był on zły, miał dobre serce i kochał zwierzęta, tak jak Malinka. Smok był bardzo smutny, bo musiał wypełnić klątwę. Czy księżniczka zatrzymała swój cudny zapach? Czy smok wypełnił klątwę? Co stało się dalej? Jeśli jesteście ciekawi musicie koniecznie przeczytać tą książkę. 



"Rycerz Stopa". 

Historia pewnego dzielnego rycerza, który nie bał się niczego, a wszyscy wrogowie uciekali przed nim w podskokach. Niestety uciekali nie tylko wrogowie czy złoczyńcy, ale i ludzie których ratował z opresji. Powodem tego było to, że strasznie śmierdział, brudnymi niemytymi stopami (zanim powąchasz zastanów się 3 razy). Rycerz Stopa miał bardzo niemiłe doświadczenie z kąpielą. Kiedy był mały, mama wrzuciła go do bardzo zimnej wody i porządnie wyszorowała od tego czasu postanowił się już nigdy nie umyć. Pewnego dnia uratował życie księżniczce, którą porwał wielki smok. Zakochali się w sobie, ale czy księżniczka miała wtedy katar. Czy kiedy wyzdrowieje będzie w stanie wytrzymać ten smród? A może rycerz postanowi się w końcu wykąpać? Czy będą żyli długo i szczęśliwie? Musicie tego dowiedzieć się sami. 



 

"Wilk, który pachniał truskawkami".

W lesie mieszka mnóstwo przeróżnych zwierząt w tym wilk, który bardzo lubi polować. W łowach zawsze pomagał mu jego nieświeży oddech, którym powalał swój przyszły obiad jednym kłapnięciem. Z biegiem lat Wilkowi już nie tylko brzydko pachniało z paszczy on cały brzydko pachniał i wszystkie zwierzęta uciekały przed nim zanim zdążył się do nich zbliżyć. Zmizerniały i potwornie głodny postanowił poprosić inne zwierzęta o pomoc. Wilk przyrzekł, że ich nie zje tylko niech mu pomogą. Zwierzęta zgodziły się i każdy wymyślał przeróżne a czasami nawet dziwne sposoby na pozbycie się wstrętnego zapachu. Nie zdradzę Wam czy pomoc się udała, to musicie już przeczytać sami. 



"Skunks, który pachniał wanilią".

Pewien mały skunks zamiast śmierdzieć roztaczał wokół siebie piękny zapach wanilii. Na pewno wiele zwierząt by się z tego cieszyło, jednak nie skunks. Malec był bardzo zmartwiony, bo jak ma się bronić przed drapieżnikami skoro on pachnie! Dodatkowo było mu bardzo smutno, że jest inny niż cała jego rodzina. Po licznych nieudanych próbach zdobycia zapachu prawdziwego skunksa postanawia wyruszyć w świat by znaleźć nową rodzinę, do której będzie pasował. Poszukiwanie okazuję się bardzo trudne. Skunks wpada z tarapaty z których ratuje go pewna mała skunksica. Od razu się zaprzyjaźniają, ale mama i tata bardzo tęsknią za swoim synkiem. Czy malec wróci do swojego domu? Czy uda mu się w końcu zdobyć zapach prawdziwego skunksa? Odpowiedzi znajdziecie w książce. 



Wspaniała seria dla większych i mniejszych. Nie są długie więc, mniejsze dzieci będą się potrafiły skupić na opowieści. Te które rozpoczęły swoja przygodę z czytaniem, same będą mogły ją przeczytać. W środku znajdują się piękne kolorowe ilustracje a twarda oprawa sprawia, że wygodnie się ja trzyma w rękach. 
A co z tymi zapachami? W każdej książce znajdziemy dwie strony które pachną przyjemnie lub nie. Trzeba się przygotować na to, że niektóre kartki powąchacie szybko, a inne moglibyście pocierać godzinami! Ja uwielbiam zapach malin i wanilii, ale cebuli czy zapach niemytych stóp mogę sobie spokojnie darować.

Dane techniczne: 
Tytuł: "Księżniczka Malina", "Rycerz Stopa", "Wilk, który pachniał truskawkami", "Skunks", który pachniał wanilią".
Autor:  Raffaella Bertagnolio
Wydawnictwo: Olesiejuk
Oprawa: twarda


czwartek, 23 czerwca 2016

Interaktywne książki dla najmłodszych. HOP! Mały kotek i KOP! Mały piesek.

Interaktywne książki dla najmłodszych. HOP! Mały kotek i KOP! Mały piesek.
Wasze dzieci lubią jak coś się dzieje? Moje TAK! Wydawnictwo Olesiejuk właśnie wydało dwie propozycje dla najmłodszych czytelników, które zachęcają do wspólnych przygód. Książki HOP! Mały kotek i KOP! Mały piesek w środku ruszają się, jednak aby coś się zadziało potrzebna jest nasza pomoc. Przesuwamy więc odpowiednie elementy i dzieje się magia, bo bohaterowie ożywają Pokazujemy dziecku zależności przyczynowo-skutkowe a zarazem bawimy się. 

Jaś jest nimi zachwycony choć ma już prawie 2,5 roku nie mogłam go od nich oderwać, a Stasiu otwiera jeszcze szerzej swoje wielkie oczy i macha rękami próbując złapać za ogon psa. Jak Jaś był mniejszy psy go fascynowały do tego stopnia, że jak tylko jakiegoś widział szczekał, było naprawdę zabawnie jak chodziliśmy razem po mieście. Może właśnie dlatego książka KOP! Mały piesek bardziej przypadła mu do gustu. 

Interaktywne książki dla najmłodszych. HOP! Mały kotek


Interaktywne książki dla najmłodszych. KOP! Mały piesek.

Wykonane solidnie ze sztywnych kartonowych kartek zapewnią atrakcje na długo. Piesek unosi uszko, wącha trawę, merda ogonkiem i kopie. Natomiast kotek chodzi cichutko na łapkach, skrada się, skacze i pije mleko. 

W słowach ciężko oddać cały urok tych książek dlatego przygotowałam dla was krótki filmik z jedną z nich. Czyż nie są cudowne?


Co na temat książek "HOP! Mały kotek i KOP! Mały piesek" pisze wydawnictwo:
Obserwuj, jak mały kotek skacze dokoła kuchni i wprawia przedmioty w ruch!
Obrazki w tej zabawnej książeczce można popychać, przesuwać lub nimi poruszać… i obserwować, co się stanie.


Zobacz, jak mały Piesek bawi się w ogrodzie i psoci ile wlezie!
Obrazki w tej zabawnej książeczce można popychać, przesuwać lub nimi poruszać… i obserwować, co się stanie.

Przeznaczona dla najmłodszych dzieci seria zabawnych, pięknych graficznie książeczek z ruchomymi, interaktywnymi elementami. Każda bardzo prostym językiem opowiada o przygodzie małego zwierzątka, które stawia pierwsze kroki w świecie.
W serii: TUP, TUP! Mały dinozaur, OJEJ! Mały kurczak, BĘC! Mała sówka, PLASK! Mała krówka, KOP! Mały piesek, HOP! Mały kotek.

Dane techniczne: 
Tytuł: "HOP! Mały kotek", "KOP! Mały piesek"
Autor: Jo Lodge
Wydawnictwo: Olesiejuk
Oprawa: twarda

 

czwartek, 16 czerwca 2016

Czym zająć malucha czyli "Teczki pełne zabaw".

Czym zająć malucha czyli "Teczki pełne zabaw".

Teczki pełne zabaw od Wydawnictwa Olesiejuk, to świetne rozwiązanie dla rodziców, którzy chcą wypić ciepłą kawę lub chwilę posiedzieć w ulubionym fotelu. Jak zająć dzieci, aby móc to zrobić? To proste, wystarczy sprezentować im jedną z teczek. Do wyboru mam pięć rodzajów. Dzisiaj pokaże wam dwie z nich.

Teczka jest sztywna, kolorowa, wesoła i solidnie wykonana. Otwierana od góry z zapięciem na rzep. W środku znajdziemy dwie dużo formatowe kolorowanki związane z tematyką danej teczki oraz książeczki. Z tyłu znajdują się szelki, dzięki czemu dziecko może założyć ją na plecy i powędrować w gości do swojego ulubionego kolegi bądź koleżanki. Teczka będzie idealna na przechowywanie prac naszych maluchów, kiedy już wszystkie zadania ze środka zostaną wykonane. Przyznam się, że sama mam ochotę się nimi pobawić.


W teczce "Zabawy z owieczką" znajdziemy kolorowanki z motywem zwierząt, które są dla nas idealne, bo Jasio nadal jest zafascynowany wszystkimi zwierzętami i robakami niestety też. Z tych ostatnich nie cieszę się zbytnio, bo skutkuje to tym, że znosi mi róże stwory typu mrówki itp. do mieszkania pytając się "co to?". W środku są również książeczki, pierwsza zatytułowana "Dorysuj, pokoloruj z owieczką". Znajdziemy w niej bardzo proste zadania do wykonania dla naszego dziecka np. narysuj rośliny w królewskiej oranżerii lub dokończ rysunek zamku, do którego zbliża się smok itp. Obrazki są duże, nie skomplikowane oraz zrozumiałe dla małych dzieci. Druga pozycja nosi nazwę "Wycieczka na wieś z owieczką", są w niej przedstawione zwierzęta, owoce i warzywa, które możemy spotkać na wsi. Wszytko to znajduje się na sztywnych stronach, które łatwo przewracać, razem z dzieckiem poznajemy mieszkańców wsi, dodatkowo na końcu umieszczona jest plansza gdzie możemy przykleić mnóstwo kolorowych naklejek ze zwierzętami.



Teczka "Zabawy z Ufikiem" mieści w sobie kolorowanki z motywem kosmosu w sam raz dla małego astronauty lub fana przestworzy kosmicznych. W książeczce "Dorysuj, pokoloruj z Ufikiem" znajdziemy takie zadania do wykonania jak np. narysuj najdłuższą gąsienicę na świecie czy ulubione danie i deser. Natomiast "Wycieczka w kosmos z Ufikiem" to prawdziwa wyprawa w kosmos, mnóstwo tematycznych zadań dla małych podróżników np. pokonać labirynt, znaleźć kosmiczne pojazdy, pomóc kosmonautom dostać się do rakiety itp. Oczywiście naklejek nie mogło zabraknąć i tu, bo dzieci je przecież uwielbiają.




Jasio ma teraz niecałe 2,5 roku kolorować uwielbia, naklejać również. Teczka z owieczką jest już dla niego odpowiednia, choć z niektórymi zadaniami muszę mu pomóc. Wycieczka z Ufikiem musi jeszcze troszkę poczekać myślę, że 3 latki spokojnie sobie już z nią poradzą.



wtorek, 19 kwietnia 2016

"Moje pierwsze odkrycia". Encyklopedia dla malucha.


Przychodzi taki czas, że nasze maluchy zaczynają być "głodne wiedzy". Uwielbiają zdobywać nowe informacje, a my możemy im w tym pomagać. W nasze ręce trafiła książka pod tytułem "Moje pierwsze odkrycia", która jest kopalnią wiedzy dla ciekawskich maluchów. To taka pierwsza encyklopedia małych dzieci. Kiedy ją zobaczyłam sama cieszyłam się jak małe dziecko, że będziemy razem z Jasiem uczyć się nowych rzeczy. Jasio to prawdziwa mała gaduła, wszytko chciałby wiedzieć, najczęstszym jego pytaniem jest "a co to?". I tak było również w przypadku tej pozycji. Ochów i achów nie było końca, a ja tylko patrzyłam jak on dosłownie chłonie każde moje słowo i stara się jak najlepiej powtórzyć wszystkie nowe poznane wyrazy.

Co znaleźliśmy w środku książki? Kolory, przeciwieństwa, kształty i liczby. My aktualnie najbardziej zainteresowani jesteśmy kolorami i liczbami. Licznie do dziesięciu idzie nam coraz lepiej choć notorycznie zjadana jest liczba sześć. Dlaczego? Nie wiem, chyba po prostu Jasio jej nie lubi. Książka rośnie razem z dzieckiem, jest świetną inwestycją na dłuższy okres czasu. 
Duża twarda okładka pozwala na wygodne trzymanie jej w rękach. Strony są śliskie i grubsze, dlatego nie załamują się nawet wtedy, kiedy jeszcze nie do końca wprawione ręce je przewracają. W dziele przeciwieństwa, na razie oglądamy i nazywamy obrazki, jest tam pokazane wiele codziennych zwykłych czynności, które mojego dwulatka zdecydowanie interesują. Książka jest kolorowa, jednak nie są to ostre kolory i dziecko się nie rozprasza, może skupić się na poszczególnym obrazku.


To pozycja dla małych odkrywców, ciekawskich i głodnych wiedzy! Ja szczerze polecam. "Moje pierwsze odkrycia" to jedna z tych książek, która zostanie z nami na dłużej. Kiedy Jaś już z niej wyrośnie przejmie ją w spadku Staś, który aktualnie ma 4,5 mc.


Co o książce „Moje pierwsze odkrycia” pisze wydawnictwo?
Dzięki tej pozycji dzieci odkryją świat kolorów, liczb, przeciwieństw i kształtów. Wiedza dostosowana do najmłodszych, bogate słownictwo, czytelne ilustracje, zabawne obrazki – to atuty tej książki, która zaspokoi głód wiedzy każdego dociekliwego malucha.  


Dane techniczne:
Tytuł: „Moje pierwsze odkrycia” 
Autor: Agnes Besson 
Wydawnictwo: Olesiejuk
Oprawa: twarda

sobota, 9 kwietnia 2016

Słodkie historyjki. "Mam już rok!", "Mam już 2 lata!", "Mam już 3 lata".


Seria książek pod tytułem "Słodkie historyjki", jest stworzona z myślą o odpowiedniej grupie wiekowej dzieci. Bardzo ułatwia zadanie rodzicom, którzy już nie muszą się zastanawiać czy nadaje się dla ich dziecka czy nie. Do wyboru mamy pięć książek odpowiednio od 1-5 lat. Dzisiaj pokaże Wam trzy z nich. 

"Mam już rok!" to historia małego kotka, który poznaje otaczający go świat. Wstaje bardzo głodny i wyrusza na małą wycieczkę przed śniadaniem. W ogrodzie ogląda kwiaty, biegnie za ptactwem i podziwia jak szybują po niebie. Spotyka myszkę, na którą ma wielkiego smaka, ale ona jest sprytniejsza i chowa się przed nim. Oczko wodne kusi pysznymi żabami, jednak i tu nie udaje się nic upolować. Kotek jeszcze buszuje w koszu ogrodnika i myli piłkę z jeżem zanim decyduje się na krótkie odwiedziny u sąsiada, psa Artura. Szybko wraca do domu na mleczko, bo brzuszek wciąż pusty. Na szczęście Pani już go woła swoim miłym głosem. 
W książce obrazki są duże, proste a tekst krótki i zrozumiały. Każdy roczniak powinien być zadowolony z poznania tego małego psotnika. 

"Mam już 2 lata!" następna pozycja, gdzie bohaterem są króliki. Mały króliczek wybiera się z dziadkiem na ryby. Maluch z niecierpliwością czeka aż dziadek po niego przyjedzie. Kiedy przybywa, pakują najpotrzebniejsze rzeczy, zakładają kapelusze i wyruszają na rowerze nad wodę. Po drodze mijają piękne małe miasteczka. Kiedy docierają na miejsce mały królik spotyka innego malca z którym wznoszą piaskowe budowle. Nie po to tu jednak przyjechali prawda? Wsiadają do łódki i wpływają by złowić ryby na kolację. Jedyną ich zdobyczą okazuje się być duży czerwony but. Po powrocie do domu i szybkiej kąpieli nadchodzi czas kolacji. Mama nie zaserwowała czerwonego buta, ale całą miskę bardzo czerwonych marchewek. Uff.... bo to ulubione danie malca. 
W tej pozycji jest zdecydowanie więcej tekstu, który czytamy dzieciom i fabuła również jest już rozbudowana. Ilustracje dopasowane do tego co znajduje się na stronach. Ciepła opowieść o wspólnie spędzonym czasie dziadka z wnukiem. 
 

"Mam już 3 lata!". Spotykamy tu kilka sympatycznych zwierzaków, a mianowicie osiołka Szymona, Borsuka, Panią Kret i Lisa. Szymon jest bardzo przyjacielski i pomocny. Codziennie przynosi pocztę Borsukowi, zakupy Pni Kret i bierze na przejażdżkę Lisa. Pewnego dnia rano, Osiołek nie mógł wstać z łóżka, było mu na przemian ciepło i zimno, nogi odmawiały posłuszeństwa. Jego przyjaciele cały dzień czekali na jego przybycie, ale na próżno, bo on nie pojawił się. Myśleli, że może się wyprowadził lub nie chce się z nimi już spotykać. Następnego dnia wpadli na pomysł, by odwiedzić Szymona i sprawdzić co się dzieje. Na miejscu zastali chorego przyjaciela, którym od razu się zaopiekowali, było im również troszkę wstyd, że pomyśleli, że nie chce się z nimi już widywać. Po kilku dniach wszystko wróciło do normy i Szymon ozdrowiał. Wywiózł na własnym grzebiecie przyjaciół do ich domów. W życiu bardzo ważne jest, żeby mieć przyjaciół, a tacy jak Ci którzy występują w tej historyjce to prawdziwy skarb! 
W tej książce obrazki są nie tylko bardzo kolorowe, ale również zawierają dużo drobnych detali, tak aby mały czytelnik zainteresował się nimi. Zdania są proste i jak w poprzednich częściach dopasowane do ilustracji. 
 

Wszystkie książki są wydane w twardej oprawie dzięki czemu dobrze się je trzyma. Słodkie historyjki czyta się bardzo lekko. Idealne na prezent dla małych molów książkowych. Mojemu Jasiowi przypadły do gustu, on uwielbia gdy mu czytam, zresztą nawet jak nie mam ochoty przychodzi do mnie z książką i krzyczy "citać". Wtedy nie mam już innego wyjścia.


Co o książkach „Słodkie historyjki” pisze wydawnictwo?
„Słodkie historyjki” to seria prześlicznie ilustrowanych kartonowych książeczek dla dzieci od pierwszego do piątego roku życia. Zarówno temat opowiadania jak i jego długość oraz rodzaj ilustracji zostały bardzo starannie dobrane i zróżnicowane w zależności od wieku dziecka.
W tej serii: Mam już rok!, Mam już 2 lata!, Mam już 3 lata!, Mam już 4 lata!, Mam już 5 lat!


Dane techniczne:
Tytuł: „Słodkie historyjki” Mam już rok!, Mam już 2 lata!, Mam już 3 lata!,
Wydawnictwo: Olesiejuk
Oprawa: twarda

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...