niedziela, 7 lutego 2016

Odkrywam świat z CzuCzu. Karty kontrastowe.

Jak bawić się z niemowlakiem? Jak stymulować jego rozwój? Wielu rodziców uważa, że niemowlaka należy nakarmić, przebrać oraz ponosić i położyć spać. On przecież nic nie rozumie z otaczającego go świata, nie warto zawracać sobie głowy jakimiś zabawami. Nic bardziej mylnego! Dziecko wszystko widzi, nie tak jak dorosły, ale widzi (mowa o zdrowym dziecku). My możemy mu pomóc w rozwoju jego wzroku i umysłu. Jest wiele fajnych gier i zabaw do stymulacji na rynku, ale my korzystamy z CzuCzu. Ich nowe produkty, które przygotowane są z myślą o najmłodszych dobrze nadają się do zabawy. Jeśli w łatwy i przyjemny sposób mogę stymulować rozwój swojego dziecka, a przy tym miło spędzać czas, jestem jak najbardziej na TAK! 

Pokażę Wam dwa zestawy kart kontrastowych. Z pozoru bardzo podobne. Czym różnią się od siebie? Przekonacie się za chwilę. 

Pierwszy zestaw to karty kontrastowe, które możemy pokazywać już niemowlakom, są oznaczone znaczkiem 0+ miesiąca. Jest tam dziesięć kart, które są ze sobą połączone sznurkiem. Na kartach znajdziemy dwadzieścia prostych kontrastowych ilustracji. Obrazki są bardzo proste. Zawierają podstawowe kształty, co pomoże dziecku skupić wzrok na ich barwie i wyraźnych konturach. 
Staś już potrafi skupić na nich wzrok, robi przy tym naprawdę śmieszne miny. Jego ulubionym obrazkiem jest głowa misia. Nie ma co się dziwić, bo przecież misie lubią dzieci a dzieci lubią misie. 



Drugi zestaw jest przeznaczony dla dzieci, które już ukończyły trzeci miesiąc życia. W opakowaniu znajduje się dziesięć kart połączonych sznureczkiem. Umieszczono na nich dwadzieścia kontrastowych ilustracji. Czym różnią się od poprzednich? Zdecydowanie ilustracjami, na których znajdziemy wiele szczegółów. Obrazki są o wiele bardziej skomplikowane. Maluchy już w trzecim miesiącu zaczynają widzieć szczegóły i mogą wyodrębnić z całości niewielkie elementy. Pokazywałam je swojemu synkowi ale on bardziej zainteresowany jest tym pierwszym zestawem. Tu też występuje misiu i to już w całej okazałości. Zapewne niedługo i ten zestaw wpadnie w łaski mojego Stasia.


Planując zabawę z naszym dzieckiem musimy wybrać odpowiednią porę dnia. Najlepiej po śnie, kiedy jest nakarmiony i ma suchą pieluszkę. Wtedy współpraca będzie układać się najlepiej. Dodatkowym plusem jest to, że przez takie zabawy nie tylko stymulujemy jego rozwój, ale także budujemy wieź i bliskość. Nie zmieniajmy szybko obrazków, niech dziecko zdąży skupić wzrok i przyzwyczaić się do obrazka. Lepiej będzie mu zobaczyć i wyodrębnić podkreślony kształt.

Odkąd poznałam zabawki marki CzuCzu nosimy i wozimy je ze sobą. Są małe i zawsze się wszędzie zmieszczą. Nigdy nie wiadomo kiedy się przydadzą. Lubimy polskie produkty, bo to co polskie musi być dobre! Szczerze polecam.


Co pisze o kartach kontrastowych producent?
Nigdy nie jest za wcześnie na wspólne odkrywanie świata! Seria Karty kontrastowe na sznureczku to dwa zestawy stworzone z myślą o rodzicach, którzy chcą odpowiedzialnie wspierać swoje maluszki w rozwoju. Kontrastowe ilustracje, dostosowane do poziomu percepcji najmłodszych niemowląt, pozwalają kształtować inteligencję wizualno-przestrzenną, a także poznawać granice przedmiotów, co za jakiś czas ułatwi chwytanie i przemieszczanie się. Wspólna zabawa z rodzicem buduje więź i bliskość!

9 komentarzy:

  1. No fantastyczne :) świetny sposób na zabawę dla maluszka :) A sam maluszek taki słodki że zjeść by się go chciało :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! I ten maluszek rośnie jak na drożdżach :P

      Usuń
  2. Uwielbiam takie dziesiątka.
    Już nie mogę doczekać się 2. Aj..
    Rewelacyjna zabawa..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajne te karty. Wiem że takie pomoce dobrze się sprawdzają u dzieciaczków

    OdpowiedzUsuń
  4. CzuCzu dobra firma, też mamy coś od nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy sporo, można rzec, że jesteśmy uzależnienie ;D

      Usuń
  5. Uwielbiamy Czuczu, świetny tekst! a Stasiu boski <3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...